 |
|
Byczek
Fernando |
 |
| |
"Czasem jego mama – krowa
martwi się o swego smyka:
– Żeby Ferduś mi nie wyrósł
na odludka, samotnika!
– Wyskocz gdzieś z rówieśnikami,
czemu z nimi się nie bodziesz?
Rusz się trochę, zobacz, synku,
jak się bawi bycza młodzież!
A Fernando kręci głową,
nie chce słuchać swojej matki:
– Wolę w cieniu leżeć w ciszy
i spokojnie wąchać kwiatki..."
|
 |
|
|
 |
 |
|
Byczek
Fernando |
 |
| |
"...Mamie przykro się zrobiło,
ale nie pisnęła słowa…
Czy odbierze dziecku szczęście
jakaś mama? Choćby… krowa?..."
|
 |
|
|
 |
|